Dlaczego identyfikacji wizualnej nie warto zostawiać na ostatni dzwonek?

Założenie bloga zbiegło się z bardzo pracowitym dla mnie czasem, więc nie ma mnie tu tak często, jakbym tego chciała. Nie martwię się jednak – bloguję swoim rytmem i tak też jest dobrze 🙂 Zwłaszcza, że czas jest nie tylko pracowity, ale i bardzo twórczy, pełen nowych wyzwań, inspirującej współpracy i dobrej energii. I oby trwał dłuuuugo albo i jeszcze dłużej 🙂

Dzisiaj, po kilku (ok, kilkunastu 🙂 ) dniach intensywnej pracy i trochę mocniejszych niż zwykle kaw, mam w końcu dzień lenia i pławię się w nicnierobieniu przeplatanym z nieśpiesznym, a nawet trochę sennym przeglądaniem Pinteresta w poszukiwaniu nowych inspiracji. Dzisiaj nic nie muszę, o wszystkim pomyślę jutro 🙂

Taki dzień to także dobry dzień na wpis. O czym? Właśnie o tym, czego ostatnio ciągle mi mało, czyli o czasie. Czasie, który potrzebny jest na zaprojektowanie dobrej, przemyślanej i nie tylko pięknej, ale i użytecznej identyfikacji (o tym, jak ważna jest jakość identyfikacji graficznej, możesz poczytać w innym poście).

Kiedy zabrać się za projektowanie identyfikacji wizualnej dla swojej marki?

Tworzenie identyfikacji może trwać od kilku dni do kilku tygodni, a nawet miesięcy.

Widełki czasowe są więc jak widać bardzo szerokie i uzależnione przede wszystkim od tego, co ma się na tę identyfikację składać i jak bardzo jest ona praco- i czasochłonna. W parę dni można zaprojektować logo i niewiele poza tym. I to jeśli projektant bardzo, ale to bardzo wytęży swoje siły albo na te parę dni zrezygnuje ze spania 🙂 Kilka dni może się wydłużyć do kilku czy kilkunastu tygodni, jeżeli ma to być identyfikacja wizualna z prawdziwego zdarzenia, czyli coś więcej niż tylko logo.

W skład identyfikacji wizualnej wchodzi wiele elementów:

  • zaczynając od palety kolorów, krojów pisma, wzorów, fotografii i tekstur,
  • przez projekty przeznaczone do użytku w mediach społecznościowych, na stronie www i w materiałach do druku,
  • aż po wygląd produktów i opakowań, wystrój wnętrz, szyldy, billboardy i co komu jeszcze wpadnie do głowy 🙂

Do tego dochodzi księga znaku, która może być księgą podstawową, składającą się z kilku stron, a może być księgą rozszerzoną, która tych stron ma o wiele, wiele więcej i jej stworzenie jest bardzo pracochłonne.

Kiedy zacząć projektowanie identyfikacji wizualnej? - Zdjęcie nr 1

Jak więc widzisz, pracy przy projektowaniu identyfikacji wizualnej może wystarczyć na kilka długich miesięcy.

A jeśli nawet nie planujesz aż tak jej rozbudowywać, to i taka podstawowa identyfikacja, czyli logo, paleta kolorów, zestaw krojów pisma i fotografii czy tekstur może wymagać sporo czasu. Jest to bowiem praca twórcza i nie da się tak do końca zaplanować, że tego i tego dnia, o tej i o tej godzinie umysł projektanta zaleje fala weny twórczej, i w ciągu 5 minut pojawi się w tym umyśle pomysł, który wystarczy „rach-ciach” przenieść do programu graficznego i gotowe. Praca twórcza wymaga przemyślenia (a dlaczego – o tym możesz poczytać w moim poście o tworzeniu systemu identyfikacji wizualnej od kulis), pokombinowania z różnymi wariantami, poszkicowania, poinspirowania się, a także poznania marki, dla której się projektuje, branży, w której ta marka działa oraz jej konkurencji. Na to także potrzebny jest czas. Nie wspominając o samej realizacji projektu, która trwa trochę dłużej niż „rach-ciach” 🙂

Praca twórcza wymaga przemyślenia, pokombinowania z różnymi wariantami i poznania marki. Click To Tweet

Do pracy nad identyfikacją wizualną samą w sobie trzeba doliczyć też trochę czasu na wydruk materiałów. Może to potrwać kilka dni lub dłużej, w zależności od tego, co chcesz wydrukować, w jakiej ilości i czy zlecasz to drukarni w swoim mieście, czy może drukarni online. Takie drukarnie bywają sporo tańsze, jednak muszą Ci te materiały jeszcze dostarczyć, a wiadomo, że z pocztą bywa różnie 🙂

Musisz także pamiętać o pewnej kwestii, która ma znaczenie, jeżeli masz upatrzonego „tego jedynego” projektanta i nie chcesz identyfikacji wizualnej od żadnego innego. Obłożenie kalendarza tego projektanta. Kalendarz ten niestety nie jest z gumy. Nie da się go rozciągnąć, żeby dołożyć do niego kolejnych zleceń, kiedy jest już wypchany po brzegi. Z tego powodu do tego wymarzonego projektanta dobrze jest się zgłosić z wyprzedzeniem. Zwłaszcza jeśli jest jakiś konkretny termin, na który identyfikacja jest Ci potrzebna. Jeżeli odezwiesz się do grafika krótko przed tym terminem, może się tak zdarzyć, że mimo szczerych chęci, by coś dla Ciebie stworzyć, będzie musiał Ci odmówić, bo najzwyczajniej w świecie się nie wyrobi.

Dlatego właśnie nie warto decyzji o odezwaniu się do projektanta odkładać na ostatni dzwonek, tylko zrobić to szybciej, choćby niezobowiązująco.

Napisać, czego się potrzebuje, zapytać, ile czasu mogłoby to zająć i jak wygląda kwestia terminów u tej konkretnej osoby. Bo to, że jeden grafik np. na projekt logo przewiduje tydzień, nie znaczy, że inny nie przewidzi na niego dwóch czy miesiąca. Warto tego wszystkiego dowiedzieć się wcześniej, żeby nie zostać z ręką w nocniku i bez identyfikacji np. w dniu jakiegoś ważnego wydarzenia, w czasie którego planowało się promować swoją markę.

Identyfikacji wizualnej nie warto zostawiać na ostatni dzwonek. Click To Tweet

A Ty masz już swoją identyfikację wizualną? Była tworzona „na styk” czy dobrze przemyślana, przegadana i pasuje do Twojej marki jak ulał? A może właśnie otwierasz pocztę, żeby napisać maila do tego wymarzonego grafika i zaklepać termin na stworzenie swojej identyfikacji? 🙂 Daj znać w komentarzu!

Uściski 💛 💚 💙
Natalia, Pogromczyni Pixeli 😀

Natalia Bednarczyk - Pogromczyni Pixeli - Pixels Factory