4 priorytety w tworzeniu identyfikacji wizualnej

Przy każdej możliwej okazji (mam jednak nadzieję, że nie do znudzenia 🙂 ) powtarzam, że nie warto tworzenia identyfikacji wizualnej odkładać na „nie wiadomo kiedy”, tylko już od początku istnienia swojej marki zadbać o to, żeby identyfikacja powstała i zaczęła dla tej marki pracować jak najszybciej. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że nie zawsze jest to takie hop-siup i że początki bywają trudne, a na stworzenie identyfikacji w wersji „full wypas” nie ma się albo budżetu, albo czasu, albo co gorsza jednego i drugiego. Co wtedy począć? Czy zupełnie zrezygnować z zaprojektowania identyfikacji i odłożyć to na lepsze czasy? Wiadomo, że nie 🙂 Można jednak tę identyfikację stworzyć tak, by zjeść ciastko i mieć ciastko (i tu nastąpił moment przerwy w moim pisaniu, bo zawiesiłam się na myśleniu o ciastku 😀 ) (z orzechami i kawałkami czekolady mmmmm 😀 ). Jak to zrobić? WYBRAĆ PRIORYTETY.

Moim zdaniem plan minimum w tworzeniu identyfikacji wizualnej to 4 priorytetowe punkty (góra 5, o czym przeczytasz trochę więcej pod koniec wpisu):

1) LOGO

O tym, że logo to „must have” każdej marki, także pisałam już tyle razy, że za nic w świecie tego nie zliczę 🙂 Logo jest tym charakterystycznym „czymś”, co jako pierwsze przychodzi do głowy na myśl o marce i co buduje wizerunek tej marki w głowach społeczności, która się wokół niej gromadzi (w sieci i poza nią).

Logo jest także podstawą całej identyfikacji wizualnej, punktem wyjścia, od którego zaczyna się tworzenie wszystkich innych projektów, czymś co wyznacza ich wygląd i klimat. To także powód, dla którego logo to moim zdaniem priorytet nad priorytetami.

Tworzenie identyfikacji wizualnej - 4 priorytety - Zdjęcie nr 1

Co zrobić, kiedy nie ma się budżetu na logo zaprojektowane przez grafika? Zaprojektować je samemu 🙂 Poradnik na ten temat na pewno jeszcze się u mnie pojawi, ale to, co chciałabym Ci doradzić już teraz, to przede wszystkim PROSTOTA. Jeśli projektowanie nie jest czymś, w czym czujesz się pewnie, nie kombinuj, nie wymyślaj na siłę super skomplikowanego znaku graficznego, nie staraj się upchnąć w logo tysiąca szczegółów i szczególiczków. Wręcz przeciwnie! Ogranicz swoje pomysły do minimum, stwórz jak najprostszy sygnet albo w ogóle z niego zrezygnuj i skup się na samym logotypie (więcej na temat logotypu pisałam w poprzednim wpisie o tym, dlaczego logo i logotyp to nie jedno i to samo). Oj tak, zdecydowanie poradnik na temat samodzielnego tworzenia logo pojawi się już niedługo 🙂

Logo to priorytet nad priorytetami. Click To Tweet

2) PALETA KOLORÓW I KROJE PISMA

Kolorystyka i kroje pisma to także podstawa koncepcji identyfikacji wizualnej. Wybranych kolorów i krojów warto konsekwentnie używać WSZĘDZIE: na stronie www, w projektach do druku, w mediach społecznościowych. Podobnie jak logo, przyczynia się to do budowania wizerunku marki i powoduje, że już pierwszy rzut oka na grafikę na Facebooku czy zdjęcie na Instagramie wystarczy, żeby wiedzieć, kto tę grafikę/zdjęcie wrzucił.

Dobranie kolorów czy fontów można zlecić grafikowi (np. w pakiecie z logo 🙂 ), można też dobrać je samodzielnie. Tak tak, na ten temat też będzie tu niedługo małe co nieco 🙂

3) STRONA WWW

Moim zdaniem to kolejny „must have”. Nawet jeżeli w tym momencie myślisz „A na co mi to?”. Nawet jeżeli poza paroma zdaniami o Twojej marce i kontaktem nie masz co na nią wrzucić. Nawet jeżeli będziesz ją aktualizować raz w roku, w porywach dwa (pierwszy raz – żeby złożyć na niej życzenia wielkanocne, drugi – życzenia bożonarodzeniowe 🙂 ). I tak warto! Strona www to coś, czego możesz jakoś specjalnie nie odczuwać, dopóki… ją masz. Wisi sobie gdzieś tam w czeluściach Internetu, nikomu nie wadzi, ale i nie przyciąga do Ciebie zbyt wielu klientów, bywa nawet niemalże zapomniana przez Google. Ale JEST! Jest i kiedy komuś zachce się sprawdzić, kim jest XYZ – trafi na nią i przeczyta chociaż te parę zdań, zajrzy do kontaktu, a może nawet polubi Twój fanpage. Krótko mówiąc: zobaczy, że XYZ istnieje i np. zaprasza na swoje profile w „społecznościówkach”.

Tworzenie identyfikacji wizualnej - 4 priorytety - Zdjęcie nr 2

Co by było, gdyby strona XYZ nie istniała? Ów „ktoś” mógłby sobie pomyśleć, że albo XYZ także już nie istnieje, albo na przykład pomyliła mu się nazwa (i jeśli nie zależy mu bardzo bardzo na znalezieniu Twojej strony, to nie będzie tracił czasu i wskoczy na Youtube’a, potem Facebooka, potem jakiegoś Ratlerka czy tam Pudelka i w ciągu pół minuty zapomni o Twoim istnieniu). Słabo, co?

No słabo, słabo. Dlatego właśnie warto stworzyć dla swojej marki nawet baaardzo podstawową stronę-wizytówkę. Niech ma nawet najbardziej na świecie minimalistyczną oprawę graficzną. Niech będzie na niej tylko parę słów o marce i o Tobie, krótka oferta, kontakt, mapka dojazdu, odnośniki do innych miejsc w sieci, w których można Cię znaleźć – i już! Tyle wystarczy, żeby wiarygodność Twojej marki się nie posypała 🙂

Strona www to coś, czego możesz jakoś specjalnie nie odczuwać, dopóki... ją masz. Click To Tweet

4) OPRAWA GRAFICZNA „SPOŁECZNOŚCIÓWEK”

Co tu dużo mówić – social media to potęga i nie warto o nich zapominać. Wręcz przeciwnie, dobrze jest o nie zadbać i je „dopieścić”, bo to tam publika „gromadzi się” wokół Twojej marki, „zakochuje się” w niej i nawiązuje z nią relacje. Dlatego to tak ważne, żeby wszystkie Twoje profile były spójne (ze sobą, z Twoją stroną www i z ogólną koncepcją Twojej identyfikacji), by przyciągały wzrok i były… po prostu miłe dla oka.

Grafiki do mediów społecznościowych możesz stworzyć samodzielnie, np. za pomocą znanej i lubianej Canvy. Jak to zrobić? Na ten temat – a jakżeby inaczej – też pojawi się tu mały poradnik 🙂

Tworzenie identyfikacji wizualnej - 4 priorytety - Zdjęcie nr 3

Te 4 punkty to moim zdaniem takie totalne priorytety i „mast hewy”, o które warto zadbać już od początku budowania swojej marki. Nie wymieniłam tu np. wizytówek czy innych projektów do druku, bo o ile internet to obecnie taka potęga, że jeśli nie ma Cię w internecie, to jakby w ogóle Cię nie było – o tyle promowanie się „na żywca” nie jest już taką oczywistością. Znam sporo osób, które promują się tylko w sieci i w życiu nie dały nikomu ani jednej wizytówki. Nie mówiąc już o ulotkach. Jeśli jednak zamierzasz „networkingować” lub w jakikolwiek inny sposób promować swoją markę poza siecią – wizytówki to także podstawa!

EDIT: Może rzucisz też okiem na notatkę wizualną o priorytetach w identyfikacji? Narysowałam ją na podstawie tego postu, możesz ją pobrać w formacie A4 (PDF lub JPG), wydrukować i powiesić na lodówce czy gdzie tylko masz chęć 🙂

To tyle jeśli chodzi o wizerunkowe priorytety 🙂 Niedługo rozwinę nieco poszczególne punkty i pokażę Ci, jak krok po kroku samodzielnie stworzyć swoją identyfikację wizualną. Który z poradników najbardziej Ci się przyda? Który powinien pójść „na pierwszy ogień”? 🙂

Uściski 💛 💚 💙
Natalia, Pogromczyni Pixeli 😀

Natalia Bednarczyk - Pogromczyni Pixeli - Pixels Factory