Po co grafikowi sketchnoting? O tym, czego nauczyłam się w 3 roku istnienia Pixeli

4 czerwca 2017 | komentarze: 2

Ale… Ale zaraz… Że niby to znowu urodziny Pixeli? Że czerwiec? Że lato? Jak to się stało i KIEDY MINĄŁ TEN KOLEJNY ROK? 😀

Kiedy jakiś miesiąc temu ktoś zapytał mnie, ile lat mają Pixele, to bez namysłu odpowiedziałam, że 2, bo przecież dopiero co świętowałam drugie urodziny. Po chwili dotarło do mnie, że to już prawie czerwiec i prawie 3 lata 🙂

3 rok istnienia Pixeli był dla mnie rokiem, w którym nauczyłam się super fajnych rzeczy, z których najwięcej frajdy i nowych wyzwań dał mi sketchnoting. Jest to na pierwszy rzut oka widoczne na moich społecznościówkach, bo zrobiło się tam bardzo rysunkowo 🙂 Wszystko to za sprawą Agaty Jakuszko i jej Akademii Sketchnotingu, na którą zapisałam się bez większego pomysłu na to, po co mi to i co z tym w przyszłości zrobię. I czy w ogóle coś. Po prostu chciałam sobie pobazgrolić 😀

Po co grafikowi sketchnoting? - Zdjęcie nr 1

Rysunkowy tydzień z Agatą i AS-ami tak mnie wciągnął, że nie wyobrażałam już sobie rozstania z mazakami, ale były one dla mnie „tylko” hobby i odskocznią od pracy (bo nawet od pracy, którą się kocha, czasem dobrze jest „odskoczyć” 🙂 ). Z czasem sketchnoting stał się częścią Pixeli i za sprawą rysunkowych projektów dla Pani Swojego Czasu wypełnił mi kilka ostatnich miesięcy. Moim ukochanym projektem i sketchnotingowym oczkiem w głowie jest rysunkowy e-book do książki „Jak zostać Panią Swojego Czasu” (miałam w tym roku nie lada gratkę maczać swoje palce w self-publishingu książki PSC, a rysowanie e-booka było jednym z moich zadań), ale praca nad notatkami do kursu „Zorganizuj się w 21 dni” czy z webinarów była dla mnie równie dużą frajdą 🙂

Po co grafikowi sketchnoting? - Zdjęcie nr 2

Co to jest ten cały sketchnoting?

Sketchnoting to zapis treści (np. webinaru, rozdziału książki, modułu kursu) w postaci haseł, symboli, strzałek, linii i innych elementów wizualnych. Notatka wizualna to taka rysunkowa pigułka, w której mieści się esencja z tekstu czy wystąpienia.

Notatka wizualna to rysunkowa pigułka, w której mieści się esencja z tekstu… Click To Tweet

Zalet notatek wizualnych jest masa:

  • Notatki sprzyjają koncentracji.
  • Wystarczy rzut oka na notatkę wizualną, żeby lepiej, szybciej i na dłużej zapamiętać to, o czym czytasz lub słuchasz.
  • Wystarczy także rzut oka na notatkę, żeby po jakimś czasie przywołać w pamięci treść książki czy wystąpienia.
  • Plusem może być także identyfikowanie się z sympatycznymi ludkami i innymi rysunkami, które często przewijają się przez notatki. Bywają smutne, wściekłe, radosne, pełne energii czy znudzone – jak to w życiu 🙂 Obojętnie od tego, w jakim są nastroju – mogą być wsparciem przy zapamiętywaniu treści streszczonych w notatce. Razem zawsze raźniej! 😉
  • Notatki to nie tylko teksty i rysunki, ale i KOLOR, a jak kolor, to energia, inspiracja, pobudzenie do działania.
Po co grafikowi sketchnoting? - Zdjęcie nr 3

No dobra… Ale po co grafikowi sketchnoting?

Poza dobrą zabawą 🙂

Wejście w świat sketchnotingu to dla mnie, jako graficzki, duża wartość:

1) Sketchnoting jest dla mnie miłym sposobem na rozwijanie się w temacie kompozycji i planowania przestrzeni, jaką jest np. kartka papieru.

Bo te teksty, chmurki, ludki i inne mazakowe twory trzeba przecież jakoś zakomponować 🙂 Jako graficzka przyzwyczaiłam się do tego, że w Photoshopie każdy drobiazg mogę przestawić, ukryć, pomniejszyć, powiększyć i kilkoma kliknięciami zmienić WSZYSTKO. Bazgranie mazakami pozwala mi lepiej skupić się na tym, jak rozplanować przestrzeń bez magicznych narzędzi Photoshopa.

Po co grafikowi sketchnoting? - Zdjęcie nr 4

2) Sketchnoting pomaga oduczać się perfekcjonizmu.

No przyznaję się, sporo we mnie z perfekcjonistki. Niestety, perfekcjonizm nie jest cechą, która umila życie 😉 A Photoshop sprzyja perfekcjonizmowi, oj sprzyja 😀 Notatki wizualne natomiast najczęściej nie są perfekcyjne. Między innymi w tym tkwi ich urok. Mimo mojego perfekcjonizmu bardzo lubię niedoskonałości w cudzych notatkach. W swoich to co innego 🙂 Jednak im więcej notatek robię, tym te niedoskonałości mniej mnie irytują, co pomaga mi oduczać się perfekcjonizmu także w grafice czy w budowaniu własnej marki.

3) Sketchnoting jest dla mnie także odskocznią od elektroniki.

Nie oszukujmy się, grafik sporą część życia spędza przed ekranem komputera 😉 Przeplatanie projektów graficznych projektami rysunkowymi pozwala od tego odsapnąć, a także daje masę inspiracji, na którą moja „odsapnięta” głowa jest bardziej otwarta 🙂

4) No i „last but not least”: dawanie wartości.

Powoli wdrażam to, jaki potencjał ma sketchnoting w dawaniu wartości moim czytelnikom w innej formie niż pisemna. Przykładem tego jest moja czwartkowa notatka wizualna o budowaniu marki – może rzucisz okiem? 🙂

Po co grafikowi sketchnoting? - Zdjęcie nr 5

Trzeci rok istnienia Pixeli był dla mnie rokiem rysunkowym, pełnym chmurek, Pań Sprężynek i kolorów. Mimo że w ostatnim roku miałam przyjemność i frajdę tworzyć projekty graficzne, które stały się moimi ukochanymi (jak np. oprawa graficzna książki Pani Swojego Czasu, strona Uli Phelep czy strona Iluminatorni), to najbardziej szalone, nowe, nieznane dotąd emocje towarzyszyły mi przy projektach rysunkowych. Sketchnoting nieźle namieszał (pozytywnie!) w moim firmowym życiu i pomyślałam sobie, że miło będzie uczcić ten dzień takim urodzinowo-rysunkowym postem 🙂

Pięknie dziękuję AgatceDraw the words za jej Akademię i szansę poznania tego sketchnotingowego świata 💚

Uściski 💛 💚 💙
Natalia, Pogromczyni Pixeli 😀

Natalia Bednarczyk - Pogromczyni Pixeli - Pixels Factory