Małe-duże marzenia, czyli jak nigdy się nie wypalić

Dzisiaj wpis dużo mniej poradnikowy, a dużo bardziej z cyklu "co piszczy w świecie grafika freelancera”, czyli moim :) Jednym z największych plusów mojej pracy jest dla mnie to, że mam całą masę marzeń z nią związanych. Niektóre z nich już udało mi się zrealizować, a niektóre tylko na to czekają (bo że je zrealizuję, to wierzę całą sobą :) ). Moje graficzne marzenia przeplatają się z celami, jednak nie jest to jedno i to samo. Moim celem jest na przykład […]